Lyrics: Bartłomiej Gargula
Music: Piotr Gędek
ktos cos o mnie mowi ale leje na to jajo
truskawy coś papla że cigale pisze to samo
tak wiec juz sikala fa, psy dupami nie szczekają
już mi nie potrzebna Melfi, mogę pompowac balon
motać siano i pokazac jak to robi sie tym chamom
naklad bez puchy ale smak san marziano
nie narzekam no bo jem sniadanie o dziesiatej rano
opuscilem swoj plac zabaw niech się inni na nim bawią
dziś flakon pęka flakot, obiecuje wroce na noc
z muzy spłaciłem długi, to ze mnie jad wyssało
niby nie zmienia sie nic a tu usmiech z boku na bok
już trzymam fason, z klasą, jak na mc przystało
o, i dziekuje ziomalom, niech wam ten tjun przypomni
na dobre i na złe, do pierwszej i ostatniej kropli
jeszcze przyjdzie czas, on już przyszedł, wez się ocknij
kontynuje pościg mimo że wpadłem poślizg
to przekaz do moich ziomów i do wszystkich prosto z serca
już mam tyle w sobie słonca jak leciala ta piosenka
machamy łapom, jaki nie by nie był background
życiko Le Mans zataczamy kółeczka