Lyrics: Przemysław Michalski
Music: Adam Kawałek
Zatrzymałem się na moment
Wygodne moje są fity (ey)
(Ja) jestem najdalej jak mogę
Zmęczony gwarem ulicy
Jestem najdalej jak mogę
W mieście nie mogę odnaleźć swych myśli
(Ja) pomyśle tylko o tobie
Tylko przy tobie znam momenty ciszy
Zatrzymałem się na moment
Wygodne moje są fity (ey)
(Ja) jestem najdalej jak mogę
Zmęczony gwarem ulicy
Jestem najdalej jak mogę
W mieście nie mogę odnaleźć swych myśli
(Ja) pomyśle tylko o tobie
Tylko przy tobie znam momenty ciszy
Żyje w mieście gdzie terror
Chyba już nie znam innego
Wydali Boga za pieniądz
Wydali Boga za pieniądz
Uzależnieni od niego
Happy live kiedy dużo jest tego (ey)
Uzależnieni od niego
Kiedy brakuję to wiszą nad ziemią
(Wiszą, wiszą)
Wiszą całe lasy ciał
Już za dużo moich kumpli
Łyka jak tiktaki Xan
Za duże są już smutki
By wypełnił je drag
Paru z otoczenia kumpli moich
Zawinął mi czas
Wiszą całe lasy ciał
Już za dużo moich kumpli
Łyka jak tiktaki Xan
Za duże są już smutki
By wypełnił je drag
Paru z otoczenia kumpli moich
Zawinął mi czas
Zatrzymałem się na moment
Wygodne moje są fity (ey)
(Ja) jestem najdalej jak mogę
Zmęczony gwarem ulicy
Jestem najdalej jak mogę
W mieście nie mogę odnaleźć swych myśli
(Ja) pomyśle tylko o tobie
Tylko przy tobie znam momenty ciszy
Zatrzymałem się na moment
Wygodne moje są fity (ey)
(Ja) jestem najdalej jak mogę
Zmęczony gwarem ulicy
Jestem najdalej jak mogę
W mieście nie mogę odnaleźć swych myśli
(Ja) pomyśle tylko o tobie
Tylko przy tobie znam momenty ciszy
Rest in peace dla nich
Rest in peace
Rest in peace dla nich
Rest in peace
Wylewam henny litrami
Nie ma tych ziomów a piją wciąż z nami
Wylewam henny litrami
Nie ma tych ziomów a piją wciąż z nami
Trupy leżą na ulicach
Wokół ludzi znieczulica
Każdy marzy by zapomnieć
Wciąga, pije albo wdycha
Trupy leżą na ulicach
Wokół ludzi znieczulica
Każdy marzy by zapomnieć
Wciąga, pije albo wdycha
Rest in peace dla nich
Rest in peace
Rest in peace dla nich
Rest in peace
Wylewam henny litrami nie ma tych ziomów a piją wciąż z nami
Wylewam henny litrami nie ma tych ziomów a piją wciąż z nami