Lyrics: Janusz Walczuk/Norbert Sopyło/Oliwier Kałużny/Bartosz Laskowski/Giuseppe Sapio Music: Milosz Lyczak Mercury Alberto Marco (Tak) — maluję ją jak Warszawę Canaletto Wchodzę na nowe rynki, a ty jak Tesco Lubię na ostro (Tak), mów mi: "tabasco" (Yeah) Jestem twardy, przy niej się roztapiam tak jak masło (Masło) Możesz się ze mną zderzyć, jak masz autocasco (Wow) Muszą się liczyć ze mną, jestem kalkulator (Tak, tak) Valid sneaky beat, buła jak Arnold Nie robię cardio, jem hot-doga z zapiekanką (Ej, yo) Ma che mi dici, bella? Sono vero Al Capone (Rrra) Wczoraj na ulicy, a dzisiaj zbijamy pionę Vedi, tutti sono forti finché sentono dolore Big butt, big butt, muovilo, mio amore Sporo w sobie mam contentu, mała, daję spontan (Rrra) Jak kładę barsy, no to zawsze najgrubsza zwrotka (Rrra) Wiem, że muszę wygrać, mordo, ja to czuję w kościach (Oh) Cały numer dojebany tak jak pizza włoska (Rrra) Krawat taki długi, że go topię, jak sram (Sram) Jak do niej podchodzę, to się zamienia w kran (Kran) Szczena na podłodze, właśnie taki był plan Nie wiеm, jakim chujem mi to, kurwa, klepnął PR Właśnie tak, właśniе tak, mokry palec wam w ucho Tak się robi rap, Ty w nią wchodzisz na sucho Suko, już na zawsze zapamiętasz Taka zwrota, że nie muszę już podawać mięsa (Ta, ta) Rzucam nowe bary, jeden jest już wyjebany (Ta) Nie chodzę na bary, jestem na to za stary (Huh) Wolę natural, żadne pompowane wary Jak pytasz mnie o działkę (Ta), to kupuję hektary (—tary) Zobacz, kto ma styl, wbijam w beat jak Tyga Twoja dupa jest tak twoja, jakby była ze Splice'a Moja mała, zwariowana Hi Hania, nie Hanka (Pow) Moja mama wytatuowana na moich barkach (Ha, haa, grrra) Ona chce skakać na jet ski (Wooh) Tobie powie jutro, że bolą ją plecki Tańczy na rurze (Hej), robię do tego muzę bez presji Pójdzie stąd, wróci jak Lassie (Go) Doktor Maglownica, biorę ją na warsztat (Aha) Siedemdziesiąt take'ów, ale była tego warta (Aha) Praca, praca jak Rihanna, nie liczę na farta (Woah) Przy mnie będzie gwiazdą popu, tak jak Anna Jantar Tyle słońca w całym mie— Twoje czternaście centymetrów jej wystarczy, lecz nie na długo Liczy się grubość, mordo, liczy się długość Przebadaj jajca, żeby wydłużyć życia długość Złap ją za cycka, jak się zgodzi, żyjcie zdrowo Baby to lubią, chamy to robią I dzięki temu robimy to na skalę masową, ta Jak boli gardło, mam domowej roboty GeloVox, elo Dwadzieścia tysięcy mężczyzn w Polsce co roku diagnozuje u siebie raka prostaty Nie czekaj, idź się zbadaj, bo może nie wiesz, że jesteś jednym z nich