Lyrics: Przemysław Michalski Music: Kamil Twardosz (Munek) Sypie znowu śnieg, dzwonią telefony Opalony Benz — zoba, jak to chodzi Forsy, nowy bag — będę ją tak robił Forsy, świeży dźwięk, lubię jak dochodzi Sypie znowu śnieg, dzwonią telefony Opalony Benz — zoba, jak to chodzi Forsy, nowy bag — będę ją tak robił Forsy, świeży dźwięk, lubię jak dochodzi Znowu czuję się tak bosko Znowu popijamy wock, wock Tylko ciśniemy na ostro, jakbym dostał boską wiązką Jakbym odkrył nowy brzeg, my na fali, oni nie Kie-kiedy opuszczamy back, porobimy ich jak fent Kiedy w górę leci sala, niech bouncuje młoda mama Po hotelach, na kolanach, grubym chujem ją okładam Sypie asami z rękawa, nowa kasa, bag, bag Po hotelach, na kolanach, młoda mama (Baybe) Sypie znowu śnie-e-e-e-g Sypie znowu śnie-e-e-e-g Sypie znowu śnie-e-e-е-g Sypie znowu śnie-e-е-e-g Sypie znowu śnieg, dzwonią telefony Opalony Benz — zoba, jak to chodzi Forsy, nowy bag — będę ją tak robił Forsy, świeży dźwięk, lubię jak dochodzi Sypie znowu śnieg, dzwonią telefony Opalony Benz — zoba, jak to chodzi Forsy, nowy bag — będę ją tak robił Forsy, świeży dźwięk, lubię jak dochodzi Znowu się kręcą wszystkie koła 4x4 — nowa droga Strzelam do celu jak automat Kuję żelazo tak jak kowal Póki gorące jest, jest outfit fresh Jest przy mnie cash (Let's go) Ty-typie, to nowy bieg jak pierwszy śnieg Zaskoczę ich (Let's go) Daję im zbyt pikantne flow Ale nie wiedzą, jak to ugryźć Bo zbyt delikatni są, piszą na kiblu na mnie smuty Daję im zbyt pikantne flow Chociaż tak bardzo ich to kręci Oni nie wiedzą, jak je wziąć Piszą na forach sporo bredni na mnie-e-e-e Sypie znowu śnieg, dzwonią telefony Opalony Benz — zoba, jak to chodzi Forsy, nowy bag — będę ją tak robił Forsy, świeży dźwięk, lubię jak dochodzi Sypie znowu śnieg, dzwonią telefony Opalony Benz — zoba, jak to chodzi Forsy, nowy bag — będę ją tak robił Forsy, świeży dźwięk, lubię jak dochodzi