Lyrics: Antoni Alagierski/Oliwier Kałużny/Dominik Palarski
Music: Antoni Alagierski/Jan Dobrzański
Bardzo cię proszę, chciałaś sławną buźkę, to nie moim kosztem
Jak płaczesz w poduszkę, mała, to nie w moją pościel
To nie w moim Porsche, to nie w moim Rollsie
Zamówiłem ci taksówkę, już nie przejmuj się transportem
Ja się przejmuję, że muszę zapłacić wysoki podatek jako nastolatek
Chciałbym z powrotem przejmować się brakiem dowodu przy kasie
Chyba już tego nie czaję, za dużo zmieniło się w ostatnim czasie
Chcę jej obiecać, że będę na zawsze
I serio tak myśleć, inaczej rozumieć świat
Mała mamy dzisiaj znowu 17 lat
Chciałbym ostatni raz przeżyć to jeszcze raz
A za nami pierwszy melanż, potem pierwszy kac
Chciałbym ostatni raz przeżyć to jeszcze raz
(Yeah, yeah, yeah) Chciałbym ostatni raz przeżyć to jeszcze raz
(Yeah, yeah, yeah) Chciałbym ostatni raz przeżyć to jeszcze raz
(Jeszcze raz) Nawet się nie znamy, po co do mnie piszesz
Ona ściąga t-shirt, wypuściłem snippet
Chcesz znać moją wizję, puszczę ci playlistę
Wtedy tylko dla mnie zrobisz prywatny występ
(Wiem, wiem) Że nie możesz wychodzić
Na pewno nie o północy, ale nie wypuszczę cię z rąk
(Wiem, wiem) Że nie znałaś konsekwecji
Dzwoni twoja mama, dawaj pogadamy z nią
(Alicja, która godzina. Miałaś być o 23:00
Czy ty znowu szlajasz się z tym Oliwierem?
Jezu, tak!)
Mała, mamy dzisiaj znowu 17 lat
Chciałbym ostatni raz przeżyć to jeszcze raz
A za nami pierwszy melanż, potem pierwszy kac
Chciałbym ostatni raz przeżyć to jeszcze raz
(Yeah, yeah, yeah) Chciałbym ostatni raz przeżyć to jeszcze raz
(Yeah, yeah, yeah) Chciałbym ostatni raz przeżyć to jeszcze raz