Lyrics: Cezary Bianche
Music: Tomasz Gutowski
Nic tutaj nie jest na stałe, a wierzę w nas, wierzę w nas
upadam i wstaje, ten slogan tu znamy od lat,
kocham zapach wiosny, kocham zapach po deszczu, i kocham twoje dłonie
tutaj nie słowa a czyny działają na moją głowę, zrób to a nie powiedz,
połamane serca leżą co krok, no bo skoki w bok, to chyba już moda czy co?
tak dobrze poznali tą drogę na dno,
i mówią że życie to błąd jak idą pod prąd bo poznali zło,
ja idę tam z nią choć nie wiem jak długa ta droga
i kto będzie trzymał za dłoń, kiedy powiesz stop,
puste ulice znają nasze kroki - jak nikt
z głową w chmurach ciężko uczyło się tu żyć
i często czuję się samotny choć to dziwne
bo serce wypełnione po brzegi, bije jak nigdy,
chodź ze mną na spacer, trochę ci opowiem bo mówisz że mało wiesz,
ale niechętnie mówię o przeszłości, pozmieniałem sporo i czuje ze chce,
zapomnieć o tym, bo za bardzo nie jestem dumny,
życie ucieka przez palce a jutro nie pewne to kwestia jednej sekundy.
ref:
Sporo kroków za nami, nie chcemy dróg na skróty,
sporo tych miejsc do których nie chcemy już wrócić,
nie raz brakuje tchu (hu hu hu hu)
nie raz brakuje tchu, chodź ze mną tu.
2.
Nie potrafię czasami już ukryć emocji dlatego wylewam na ciebie,
wszystko przyjmujesz jak papier i to moje lucky seven,
spojrzenie na świat prawie identyczne,
rozumiemy się jak najlepsze ziomy,
uśmiechy na twarzach to prawda a nie pozory,
zresztą sama pomyśl,
chłonę twoje problemy, razem damy rade
odkrywam cię jak nowe miasto, jak nowe miasto,
chociaż sam na bani mam tyle ze nie mogę zasnąć,
to czuje ze warto i czuję ze ty czujesz coś czego nie znałaś nigdy,
dlatego chodź ze mną na koniec świata,
na pewno nie wracam sam
dlatego chodź ze mną na koniec świata
na pewno nie wracam sam
ostatni rok był na prawdę ciężki, wierz mi
na problemy kreski to kurwa jak odliczać czas do śmierci,
kolejne pogrzeby, nie chce być następny
i czym niby złagodzić nerwy,
znowu jestem senny
i wynik na moją niekorzyść do przerwy
teraz jesteś ty, mogę się rozpędzić.