Daleko od Domu

Lyrics: Dariusz Duch Music: Dariusz Duch REF Żadne anioły w niebie ani demony w piekle Nie oderwą od duszy mej, duszy jej pięknej  I chociaż ruszam na front, mam w dłoni twoje zdjęcie A przy życiu mnie trzyma fakt że gdzieś tam jesteś
1 Świeżo wybudzony ze snu, nawet nie wiem jak długo biegłem Wszystko widzę monochromatycznie gdziekolwiek jestem Obcy jak dom którego nie mogę znaleźć Nawet nie wiem po co pisze o tym kolejny kawałek Chyba tylko tak czuje spokój, tylko tak mogę tu być W środku mojej wyobraźni kiedy już nie mogę śnić Atramentowe dni jak u Filipka noce kiedyś Tak daleko od domu, czuję się bez przerwy
Nawet jeśli chcesz pamiętać to ślad po prostu znika A ja unoszę się w powietrze, chłonie mnie Galaktyka...
REF Żadne anioły w niebie ani demony w piekle Nie oderwą od duszy mej, duszy jej pięknej I chociaż ruszam na front, mam w dłoni twoje zdjęcie A przy życiu mnie trzyma fakt że gdzieś tam jesteś
2 I chociaż mnie nie chcesz to robię wszystko dla ciebie Bo nic i nikt jak ty daje mi prawdziwe szczęście O smaku tak rzadkim jak smak ust życia I już chce słyszeć nigdy więcej nic bez pokrycia Szansa jedna na milion że spojrzę w twoje oczy A ty spojrzysz głęboko w moje jeszcze tej nocy Z dala od kamer, bądź blisko, nie mów nikomu Wiem że nie możesz tu zostać jestem daleko od domu
Nawet jeśli chcesz pamiętać to ślad po prostu znika A ja unoszę się w powietrze, chłonie mnie Galaktyka...
REF Żadne anioły w niebie ani demony w piekle Nie oderwą od duszy mej, duszy jej pięknej I chociaż ruszam na front, mam w dłoni twoje zdjęcie A przy życiu mnie trzyma fakt że gdzieś tam jesteś Żadne anioły w niebie ani demony w piekle Nie oderwą od duszy mej, duszy jej pięknej I chociaż ruszam na front, mam w dłoni twoje zdjęcie A przy życiu mnie trzyma fakt że gdzieś tam jesteś