Lyrics: Patryk Opałka
Music: VonHera
Moje życie to chaos jakby prócz tego nie wiele istniało
Całe istnienie próbuje się poskładać w całość
I ciągle mi mało i nic się nie stało
Wszystko musi przecież skończyć sie dobrze
Chociaż tu jeszcze całkiem możliwe że w końcu zaproszą na pogrzeb eh
Bo gubię tożsamość odpowiedzi na pytania nie są takie proste
Chodzi za mną dramat
Głosy mowią że już dawno po mnie
Lepiej jak zostaniesz sama
Loty wysoko ale sztuka spadania
Pewnie dlatego znów nie śpię od rana
Wiem że czekasz kiedy poukładam się
Nie możesz dłużej zwlekać
A ja coraz częściej myślę by spróbować lekarstw
Nie mam nawet planu więc nie dowiem się gdzie meta
Gdzie meta
A ja ciągle nie mam planu więc nie dowiem się gdzie meta
Mówią dobrze to zaplanuj kiedy tylko się uśmiecham
Kiedy wciąż przemija czas i
Chodze jak duch i palę
I palę stuff x2
Nawet nie ufam sobie przez tysiąc myśli na głowie
Jeśli coś do mnie powiesz to ciszej
Napiszesz to raczej Ci nie odpowiem
Bo nie lubię mówić czaisz
Chora głowa albo cannabis
Znowu zaczynam od nowa
I raczej nie myślę że słowa co mówisz mogą mnie naprawić
Muszę zapalić, uważam na ruchy bo mogę się zabić
Kiedy odpływam myślami
Szukam spokoju ona szuka zabawy
Nie wiem jak będzie ze skupieniem na Tobie mojej uwagi..
Więc skupisz ja na mnie Ty tak dla równowagi
A ja ciągle nie mam planu więc nie dowiem się gdzie meta
Mówią dobrze to zaplanuj kiedy tylko się uśmiecham
Kiedy wciąż przemija czas
Chodze jak duch i palę
I palę stuff