Music: Marcin Pawlowski Znowu szukam zmiany Uciekam myślami Gdy jestem sam Nie bójmy się granic Gdy je przekraczamy to Staje czas Nie do opisania żal Który czułem w sobie tak instynktownie On znika przy Tobie Przemierzyłem cały świat Przechodziłem tyle zmian By ponownie wierzyć w cokolwiek Zjadłem dychę grzyba i podpaliłem miasto Prosto z serca wypłynęło światło Szukam miejsca, bo wszędzie mi ciasno A w Twoich objęciach chciałbym dziś zasnąć Chwila szczęścia, kilka łyków luzu Smak powietrza pośród sterty gruzu Następna lekcja na kursie cudów I pakuję plecak na wędrówkę trudu Nie widzę tłumu, tylko Twoje oczy Wychodzę z klubu i jadę do Ciebie w nocy Żebyś za drzwiami mogła mi otworzyć I być chwilę razem w miłości mocy Nie do opisania żal Który czułem w sobie tak instynktownie On znika przy Tobie Przemierzyłem cały świat Przechodziłem tyle zmian By ponownie wierzyć w cokolwiek