Lyrics: Grzegorz Szczerek
Music: Mateusz Żezała/Grzegorz Burkat/Grzegorz Szczerek
Czemu tylko dzwonisz gdy dopada cię samotność.
Nic się nie zmienia, po co odbieram.
Nie wiem sama, ale gram w to na okrągło.
To jakby teatr, albo nowela.
Ty udajesz, że masz plan, albo pomysł na nas.
Prócz tatuaży coś do pokazania.
A ja, a ja, się ciągle łudzę, że masz więcej niż.
Piękną twarz, uśmiech jak z okładki.
Parę kłamstw, czemu lubię każde z nich?
Znowu biorę cię na serio, nie wiem dlaczego.
Obiecaj coś nowego, chcę więcej niż.
Puste słowa bez pokrycia ciągle, czekam dalej na konkret.
Czekam dalej i błądzę, zgubiłam się tak jak co noc.
Nowa wiadomość, tak jak co noc, nikt nie wychodzi z roli więc.
Ty udajesz, że masz plan, albo pomysł na nas.
Prócz tatuaży coś do pokazania.
A ja, a ja, się ciągle łudzę, że masz więcej niż.
Piękną twarz, uśmiech jak z okładki.
Parę kłamstw, czemu lubię każde z nich?
Znowu biorę cię na serio, nie wiem dlaczego.
Obiecaj coś nowego, chcę więcej niż.
Więcej niż.
Piękną twarz, uśmiech jak z okładki.
Parę kłamstw, czemu lubię każde z nich?
Znowu biorę cię na serio, nie wiem dlaczego.
Obiecaj coś nowego, chcę więcej niż.
Piękną twarz, uśmiech jak z okładki.
Parę kłamstw, czemu lubię każde z nich?
Znowu biorę cię na serio, nie wiem dlaczego.
Obiecaj coś nowego, chcę więcej niż.