Lyrics: Cezary Bianche/Kornel Książek
Music: Mateusz Sumara
Poznam się bliżej z twoją szminką na ustach sprawdzę każdy centymetr ciała nie puszczaj prześwietlam cię dzisiaj z precyzją chirurga zostań na zawsze jak nie przyjdzie do jutra
Dlaczego wieczorami bywałaś smutna
Na deszczu moknie twoja skórzana kurtka w twoich marzeniach pewnie już biała suknia i trochę to utrudnia
Jesteś słodka i chyba mi to wystarczy bez aktorzenia naturalna jebać plastik jej koleżanki jakby odbite od kalki Czarli to trochę narcyz
I tylko siebie mi daj tu każdy chce tylko hajs no dobra też mam ten plan dziś pełno gwiazd ale ja żaden romantyk wypiję wino albo dwa zakocham i zdążę stracić.
PINK CHERRY
Weź nie pisz teraz do mnie
PINK CHERRY
Jutro Cię zapomnę
PINK CHERRY
Weź nie pisz teraz do mnie
PINK CHERRY
Pachnie paco raban naszyjnik na szyi złoty
Kocham Twoje usta weź spójrz mi prosto w oczy
Wyszliśmy we dwoje to wracamy razem
Zostańmy tutaj do rana nie będę przesadzał z haszem
Wczoraj chciałem mieć ich piec
Dzisiaj tylko Ciebie chce
Może w foto budce kilka zdjęć
Ej
Dobrze ze nie widzą nas
Za kurtyna takie kino ze tabloidy by dały hajs
Nie wróciłem kiedyś na noc Ty mi wyrzuciłaś
skank
Jeszcze bombę miałem rano dobrze ze później nie dwie
Trochę zapachniało drama żyjemy i jest okej
Dalej w za dużej bluzie ja, ona szpilę channel
Tikitaka od nas dzieli do nie dzieli
A przy niedzieli eleganccy jak Fred Perry
Moja bandit queen albo Pink Cherry
Pink Cherry, chodź tu do mnie
PINK CHERRY
Weź nie pisz teraz do mnie
PINK CHERRY
Jutro Cię zapomnę
PINK CHERRY
Weź nie pisz teraz do mnie
PINK CHERRY
Jutro Cię zapomnę