Lyrics: Filip Marcinek/Adrian Kryński/Michał Łusiak
Music: Dawid Wiśniewski/Dominik Sawiński
W nowym Audi jadę gdzieś na stare miasto
Myślę, że pod sceną chciałem tylko las rąk
Miałem parę beefów, jakbym robił w gastro
W nowym Audi jadę gdzieś na stare miasto
Myślę, że pod sceną chciałem tylko las rąk
Miałem parę beefów, jakbym robił w gastro
Ale czuwał wtedy pastor
Nawigacja mówi, że jest lepsza trasa
Ale robię po swojemu to i robię według zasad
Ona pisze, że by chciała mieć mnie ASAP
Powiedziałem kiedyś w szkole że mnie czeka lepsza praca
Miałem w łóżku parę suk, jak gwiazdy porno
Influencerek, którym było wszystko wolno
Byłem tam, gdzie siano dało jakąś wolność
I tam, gdzie margines mówi ci buongiorno
I doszedłem tutaj z biedy, a moi rodzice mieli dobre serca, no i kredyt
Jak nie trafię, no to trafią cię koledzy, ale ja z reguły trafiam, więc nie boję się o plecy
Po tym rozpoznajesz wilka
Żeby być najlepszy biłem się jak Ilia
Dużo w życiu, no to brałem tu na zeszyt
Jeszcze zanim te refreny były catchy
W nowym Audi jadę gdzieś na stare miasto
Myślę, że pod sceną chciałem tylko las rąk
Miałem parę beefów, jakbym robił w gastro
Ale czuwał wtedy pastor
Nawigacja mówi, że jest lepsza trasa
Ale robię po swojemu to i robię według zasad
Ona pisze, że by chciała mieć mnie ASAP
Powiedziałem kiedyś w szkole że mnie czeka lepsza praca
Moje drogi, ciągle życie mi układa
Lecz żadna droga nie będzie prosta, tak jak autostrada
Trzeba podążać do przodu, czasem ciężko, idę nadal
Można sto razy upadać, ale zawsze trzeba wstawać
Sam wybrałem swój tor, tu nie podążają stada
Chociaż czasy się zmieniają, każdy chce być na ekranach
Paradoksalnie dzisiaj wolałbym się nie pokazać
Tylko w cieniu przy rodzinie swój fundament układać
Nie złoto co się świeci, wszystko mija, niestety
Dostałem wiele lekcji, zapisałem cały zeszyt
Trzeba wyciągnąć wnioski, ustawić priorytety
Będzie dobrze, tylko musisz w to uwierzyć
Kocham sposób w jaki zakładasz te jeansy kiedy tyłek stawia opór
Ale nie lubię wyrzutów, jakbym kogoś miał na boku
W mojej duszy pada śnieg (chciałabyś uleczyć mnie?)
Nie wołałem SOS, chciałem tylko sos i fame
Wątpię jedynie w ograniczeniach
Jadę nocą przez miasta, tu wszędzie jest melanż
I wychodzi wszystko na wierzch, jak te szczury z podziemia
Siódma rano, a ty dalej patrzysz w sufit przez temat
Te ulice nie kochają cię, udają, byś przepadł
Czasem myślę, że zrobiłem dla niej więcej niż trzeba
Certyfikowany tak, jak te cyfry na żebrach
71 zrób salut, jakbym jutro się żegnał
W nowym Audi jadę gdzieś na stare miasto
Myślę, że pod sceną chciałem tylko las rąk
Miałem parę beefów, jakbym robił w gastro
Ale czuwał wtedy pastor
Nawigacja mówi, że jest lepsza trasa
Ale robię po swojemu to i robię według zasad
Ona pisze, że by chciała mieć mnie ASAP
Powiedziałem kiedyś w szkole że mnie czeka lepsza praca
W nowym Audi jadę gdzieś na stare miasto
Myślę, że pod sceną chciałem tylko las rąk
Miałem parę beefów, jakbym robił w gastro
Ale czuwał wtedy pastor
Nawigacja mówi, że jest lepsza trasa
Ale robię po swojemu to i robię według zasad
Ona pisze, że by chciała mieć mnie ASAP
Powiedziałem kiedyś w szkole że mnie czeka lepsza praca