Lyrics: Cezary Bianche
Music: Tomasz Gutowski
Życie - upadki i wzloty, kłopoty i spokojne loty,
rozstania powroty, niepokój i kojący dotyk,
uczucia co w nas wybuchają jak trotyl,
jestem - dla ciebie jak gwiazdy na niebie,
nie tylko w potrzebie, patrzymy za siebie,
już północ za siedem ten kojący dotyk,
dla mnie jak marzenie,
zasypiasz obok mnie, i czuję cos czego mi tak brakowało,
uśmiechasz się pięknie i lubię jak oplata mnie twoje ciało,
jak znowu idziemy na całość, lecimy swobodnie jak balon...
skaczemy za siebie w ogień co by się nie działo,
i najwięcej mówią o nas ci co wcale nie znają,
ale to omijam,
przeszłość widać na twarzach bo nic tutaj nie zamaskuje makijaż,
demony czasami wpadają tu do nas ale to już nie zabija,
dajesz mi moc jak amfetamina, i spokój jakby tu coś w blete zawijał.
REF:
Zebrałem wszystkie złe momenty, spakowałem je
kolejny miesiąc mija, marzył się spokojny sen,
to miasto mnie dobija, proszę ucieknijmy gdzieś,
proszę ucieknijmy gdzieś, gdzieś, gdzieś.
2.
Nie ważne czym, ważne że ty, czas nie jest po naszej stronie,
kiedy samotność puka do drzwi to trochę się boję,
i nie oddycham spokojnie, w głowie obrazy tak jak na wojnie,
może przyjdą po mnie, i trochę szybciej się skończę,
ale nie chce - bo uczę się na nowo tu dostrzegać szczęście,
dam ci instrukcje obsługi, chociaż wiesz jaki jestem,
daje ci wszystko nie czekam na resztę,
jeśli mam umrzeć to zabierz mi serce,
jeśli uciekniesz to wszystko już skreślę,
nie trzymam na siłę, ty trzymasz za rękę,
nie potrafiłem ufać, ale już czuję się lepiej,
nie chce odbierać sobie tego co chociaż na chwile daje mi szczęście,
samotny na mieście, szukam czegoś więcej a nie wiem co jeszcze mogę ci dać,
skoro wszystko co mam to - (co)?
POMALUJ MÓJ ŚWIAT
POMALUJ MÓJ ŚWIAT
POMALUJ MÓJ ŚWIAT
TAK JAK JESZCZE NIKT