NIE WSZYSTKO ZABOLI RAZ

Music: Paweł Mickiewicz/Milosz Lyczak (Yeah) (Mercury) Ej, z brudnej ulicy nie wyniosłem nic Tylko lojalność, jak Arthur Morgan (Yeah, yeah, yeah) Nawet, gdyby wszystko zabrali mi Z głową do góry będę szedł do końca Zrozumiesz, młody, nie liczy się kwit (Nie, nie) Kiedy będziesz musiał się z bliskimi rozstać (Nie, nie) Nie wszystko da się naprawić Lepiej zostawić na spalonych mostach Nie wszystko zagoi czas, nie wszystko zaboli raz Unikaj spojrzenia śmierci w oczy Prędzej czy później i tak dogoni nas Biżuteria straci blask, a o nas zapomni świat Podobno pycha kroczy przed upadkiem Jeszcze będziemy się z tego śmiać Nie mam dość, miał być tylko jeden łyk Nigdy tak to się nie kończy, czemu nie jest mi z tym wstyd nawet? Długi rok, niby tego nie wie nikt Ale rachunek jest prosty, jesteś lepsza niż te trzy razem Nie mam dość, miał być tylko jeden łyk Nigdy tak to się nie kończy, czemu nie jest mi z tym wstyd nawet? Długi rok, niby tego nie wie nikt Ale rachunek jest prosty, jesteś lepsza niż te trzy razem (Aaa) Jestem gotowy na wszystko Co życie rzuci – biorę to na klatę Także niepoprawnym optymistą Z misją, żeby się żyło inaczej Kilka baniek prysło, a kiedy się marzenia ziszczą Wtedy tacy jak my znikną, pozostanie po nas jedynie pamięć Anielskim głosem podpowiadał diabeł Skąd miałem wiedzieć, że jebany kłamie? Skumałem, że fart ze mną nie idzie w parze Dopiero wtedy, jak go przedawkowałem Nie wszystko zagoi czas, nie wszystko zaboli raz A jeżeli spojrzę śmierci w oczy, ważne, by zachować twarz Nie mam dość, miał być tylko jeden łyk Nigdy tak to się nie kończy, czemu nie jest mi z tym wstyd nawet? Długi rok, niby tego nie wie nikt Ale rachunek jest prosty, jesteś lepsza niż te trzy razem Nie mam dość, miał być tylko jeden łyk Nigdy tak to się nie kończy, czemu nie jest mi z tym wstyd nawet? Długi rok, niby tego nie wie nikt Ale rachunek jest prosty, jesteś lepsza niż te trzy razem (Uuu-uuu-uuu) Nie wszystko zaboli raz (Uuu-uuu-uuu)