zawdzieczam tobie

Lyrics: kets eki Music: Natalia Ivanova Zawdzięczam tobie, że w ogóle jeszcze umiem z łóżka wstać Znów odjebałem, wziąłem benzo, by w ogóle móc iść spać Rzuciłbym wszystko, żeby znowu móc zobaczyć twoją twarz Jebać co myślą, niech próbują, nie da się rozdzielić nas Zawdzięczam tobie, że w ogóle jeszcze umiem z łóżka wstać Znów odjebałem, wziąłem benzo, by w ogóle móc iść spać Rzuciłbym wszystko, żeby znowu móc zobaczyć twoją twarz Jebać co myślą, niech próbują, nie da się rozdzielić nas Nienawidzę się żegnać Boje się, że to ostatni raz Za dużo myśli w głowie Powiedz, jeśli coś robię nie tak I w chuj się boję Że pewnego dnia znowu zostanę sam Chciałbym zmienić podejście Ale chyba mam za dużo ran Anarchist Sanctuary Zawdzięczam tobie, że w ogóle jeszcze umiem z łóżka wstać Znów odjebałem, wziąłem benzo, by w ogóle móc iść spać Rzuciłbym wszystko, żeby znowu móc zobaczyć twoją twarz Jebać co myślą, niech próbują, nie da się rozdzielić nas Zawdzięczam tobie, że w ogóle jeszcze umiem z łóżka wstać Znów odjebałem, wziąłem benzo, by w ogóle móc iść spać Rzuciłbym wszystko, żeby znowu móc zobaczyć twoją twarz Jebać co myślą, niech próbują, nie da się rozdzielić nas