Lyrics: AleksanderŁączka
Music: AleksanderŁączka
[Intro]
I've been watching these streets for twenty years
Same players, different faces
Same, bloody hell
[Zwrotka]
Brudne myśli na moim karku, jakby pod domem byli federalni
Świat wcale nie jest pogubiony, tylko wszystkim brakuje szczerej gadki
Chcę wyrzucić z siebie syf, a rzucam tylko nieme barsy
Wszyscy siedzą bardzo głodni, bo bez serducha na niewiele starczy
Wiecznie w sinusoidzie, ona ma wielki tyłek
A ja, jak nas wyrwać z ghetta, ciągle, ciągle, ciągle kminię
Jestem lokalnym Syzyfem, wzmocni, co nie zabije
Ale co, gdy pan weźmie do sie-siebie mnie za chwilę
Weź ze sobą AK-a, Uzi, Deagle’a, Glocka i Mossberga
Na moim łańcuchu srebrny Mesjasz
Więc, kundlu, powiedz, czego mam się lękać
Cała scena to są moje dzieci, ale nie chcę słyszeć nic o alimentach
Jedyne — to bywa wstyd mi za to, ile kładziesz gówna w wersach
Może było lepiej, kiedy byłem schlany tanim piwem
Znieczulony w betonowej dżungli, mimo że na plecach miałem rany żywe
Bracie, wiem, że to nie Ameryka, ale wtedy głowę miałem Stany wyżej
Nie chcę gadać, co by było, gdyby, ale wiesz, że przegoniłem tamtych kminę
[Bridge]
Look at me, you're trading your life for a zip code that doesn't even know your name
Is it really worth it
[Zwrotka]
Gotowałem to z niczego jak alchemik
Nie pytaj, czemu patrzę z nad ziemi
Na to gówno, które miało być prawdziwe, ale najwidoczniej im nie zależy
Każdy chce królem być, ale nie każdy gotowy zapłacić za błędy
Ja robię to gówno na stówę, na końcu poznają, kto był tu najszczerszy — chudy
To się przebije jak krew na białych kafelkach
Nareszcie widać, że oni mają tę krew na rękach
A mimo wszystko głupcy nadal pragną zerkać
Ile mam patrzeć w niebo, nim przyjdzie prawdziwa zemsta?
Ile mam zerkać ciągle na blok?
Ile mam zerkać, jak miesza w tym diabeł?
I ciągle z tym walczyć i ciągle wahać się o krok?
Tak, nieidealny, a jednak mam misję
Dlaczego tak stworzyłeś to?
Chciałbym odpocząć, a w trybie przetrwania siedzę tu kolejny rok
[Outro]
I didn't choose this life, I mastered it
While you were sleeping, I was counting the cost of my sins in a kitchen that smelled like poverty and ambition
You want to judge me?
Get in line. But remember one thing: the same sun that melts the wax hardens the clay. And I'm as solid as they come
Now, cue the music