Lyrics: Adrian Polonski Music: Bartosz Furmańczyk/Krzysztof Skiba/Milosz Lyczak Producer: Eniu Producent/Mercury/Skibovicz Jak byłem małolatem, chciałem wybudować blok Dla wszystkich moich ziomali, którzy nie byli stąd Bo byliśmy zawsze razem, a jedyne czego chciałem To codziennie mieć zabawę, jakby był nowy rok Musiałem wyjechać stąd, bo się bałem dorosnąć W tym samym miejscu, w którym nam się żyło beztrosko I choć tęsknie za bardzo, i choć tęsknie za mocno Wiem, że nie zapłacę kartą, by poczuć tą wolność To co po tym zostało, to zdarte kolano Pijesz też, jeśli miałeś tak samo I choć nie wiem nawet, co będzie się działo Wiem, że dziś nie wrócę na noc, oh I nawet jak odejdę, wiem, że mam swoje miejsce na całе życie Gubię się w dużym mieście, chociaż mijam codziеnnie puste ulice Tylu ludzi, ale takie puste miasto Bawię się, bo chyba w nim nie umiem zasnąć Tęsknie za tym czego nie ma już dawno, czego nie ma już dawno Musiałem wyjechać bo nie widziałem sensu, ale nie dam się zepsuć Jestem z małego miasta, w bloku było nas pięciu Dobra może dziesięciu, dobra może piętnastu, ale każdy dorasta (I nawet jak odejdę, wiem, że mam swoje miejsce na całe życie) Chcemy pić, chcemy tańczyć i się bawić A ty jak chcesz coś wyjaśnić, to możesz za garażami To co po tym zostało, to zdarte kolano Pijesz też, jeśli miałeś tak samo I choć nie wiem nawet, co będzie się działo Wiem, że dziś nie wrócę na noc, oh I nawet jak odejdę, wiem, że mam swoje miejsce na całe życie Gubię się w dużym mieście, chociaż mijam codziennie puste ulice Tylu ludzi, ale takie puste miasto Bawię się, bo chyba w nim nie umiem zasnąć Tęsknie za tym czego nie ma już dawno, czego nie ma już dawno (I nawet jak odejdę, wiem, że mam swoje miejsce na całe życie Gubię się w dużym mieście, chociaż mijam codziennie puste ulice)
Programming: Eniu Producent/Mercury/Skibovicz Vocals: Beteo