Lyrics: Alina Rzepecka
Music: Marcin Olak
Poranny chłód łakomie
zlizuje sen z policzków co płoną,
otwieram oczy, budzę ten świat
przed lustra staję ikoną!
Za szarą szybą życie
gra nieznane scenariusze,
ja makijaż kładę, rolę mam
za sukces oddam duszę!
to przecież ja ! kobieta !
łza z twojej krwi i puch z twojej kości
ja ! kobieta!
nadziei znak i serce miłości
ja ! kobieta !
łza z twojej krwi i puch z twojej kości
ja ! kobieta !
nadziei znak, miłości
Z ciszy ja wychodzę jasna
czuję jak drży i toczy się ziemia,
słów tyle znam one kruszą mur
nie trzeba znieczulenia.
Sennym godzinom nucę
nieznaną pieśń co rodzi się z brzasków,
niewiele mogę lecz wiem dziś
usłyszę burzę oklasków !
to znowu ja ! Kobieta !
łza z twojej krwi i puch z twojej kości
ja ! kobieta !
nadziei znak i serce miłości
ja ! kobieta !
łza z twojej krwi i puch z twojej kości
ja ! kobieta !
nadziei znak, miłości
to ja – kobieta !
to ja – kobieta !
to przecież ja