Kreski

Lyrics: Norbert Smolinski Music: Jonatan Chmielewski/Michal Nosowicz Wiem, wiem, teraz szczęście jest modne Chciałem je kupić, lecz wymknęło się daleko stąd Myślę o Tobie, kiedy dryfuje w mym porsche Myślę o Tobie, kiedy buduje mój nowy dom Mam twoje rzeczy, co zostały na podłodze Nie ruszanych, odkąd je z Ciebie zdjąłem Każdy mi mówi, że mam całkiem chorą głowę Ja mówię im - na zdrowie Malujesz mi na stole kreski, które mają milion barw Ty miałaś wyleczyć z depresji Malujesz mi na stole kreski, które mają milion barw Ty miałaś wyleczyć z depresji
Po prostu mam to w genach I wstaje kiedy wszyscy śpią To miasto mnie zabiera i budzę się daleko stąd Po prostu mam to w genach I wstaje kiedy wszyscy śpią To miasto mnie zabiera, więc powiedz mi co teraz
Wiem, wiem, wiem, znowu odjebałem przypał Bo kiedy się kocha, boli bardziej niż zazwyczaj Na myśleniu o Tobie, tracę chyba z pół życia Do zobaczenia dzisiaj Nie zobaczysz mnie już jutro, teraz albo wcale I zawalczę z twoją pustką, o piątej nad ranem Nic nie poradzę, że się tak czuje w tej chwili Bo słyszę Ciebie, nawet kiedy włączam siri
Malujesz mi na stole kreski, które mają milion barw Ty miałaś wyleczyć z depresji Malujesz mi na stole kreski, które mają milion barw Ty miałaś wyleczyć z depresji
Po prostu mam to w genach I wstaje kiedy wszyscy śpią To miasto mnie zabiera i budzę się daleko stąd Po prostu mam to w genach I wstaje kiedy wszyscy śpią To miasto mnie zabiera, więc powiedz mi co teraz