Wilczełyko

Lyrics: Radosław Skubaja Music: Radosław Skubaja Znam swoje myśli, prowadzą mnie Tak jak prowadzę się sam Wciąż jestem czysty, a czuję się Jakbym coś brał
Budzą mnie nerwy trujące jak Wilczego łyka krzew Kwitnie mi w oczach czerwony krzak Przelewam krew
Nigdy za późno, by wstać lub się powalić Szukam na próżno sam jakichś wyjść Co jeszcze może się stać? Boję się, bo dobrze wiem, że nie usnę dziś
Znam swoje miejsce pośród zmór Bawię się z nimi w cyrk Połykam ognie, poskramiam lwa Tresuję psy
Zaciskam zęby ostre jakbym Pożarł kolczasty drut Czekam na chwilę tak silną, by Zwalić mnie z nóg
Nigdy za późno, by wstać lub się powalić Szukam na próżno sam różnych miejsc Co jeszcze może się stać? Boje się, bo dobrze wiem, że nie usnę dziś
Nigdy za późno, by wstać lub się powalić Niszczę na próżno strach, boję się Co jeszcze może się stać? Boję się, bo dobrze wiem, że nie pójdę spać