Hałas - Nowe Rozdanie | S1 (Extended)

Lyrics: Jan Szarecki Music: Jan Szarecki/Eryk Gadziński Tam gdzie kochają nawet jak spierdolę to mój dom (mam) 23 lata i w chuj czasu na błąd Jeden drugi trzeci ten sam Pochłonąłem sporo syfu, u mnie dalej bez zmian Znów tak wyszło Miałem być pracowity ale wbiłem kij w mrowisko Mam zrzucić to alko albo na środowisko (ale to ja) W każdym calu muszę to czuć i nie znajdziesz tu przypadku nawet jak weźmiesz pod zoom Wrzucam piąty bieg, ziomal leci bokiem no i całe to jebane miasto wiraż Się trzęsie cała drezyna, my w mercedes a nie w limuzynach Każdy kolejny dzień mój zapętlony jak kataryna A cały czas robię muzę ale nie dziękuj dawaj na show wbijaj Bo chce odłożyć dla bibi na nekless ale słabo z keszem Ona mówi że wcale tego nie chce ale ja przecież ja i tak jej nie uwierzę Robię to po to by żyło się okej CZUJE SIĘ JAK RYBA W WODZIE A WALI PO GŁOWIE KAŻDY JEDEN BODZIEC JAK PRAWY SIERPOWY TO NIE DZIW SIĘ, ŻE JAK MÓWISZ COŚ DO MNIE TO MAM WYCISZONY, TRYB SAMOLOTOWY GDZIEŚ UCIEKA MI WĄTEK JADE NA STACJE, KUPUJE VODKE, MIESZKAM W POLSCE, LICZE DROBNE
SŁYSZE HAŁAS ZA DUŻO MYŚLI WPADA W WIR I PEWNIE MINIE JESZCZE CHWILA ZANIM ZNAJDE RYM NIE WIEM JAK UBRAĆ W SŁOWA KAŻDY JEDEN KADR KAŻDY UŚMIECH LOSU KAŻDY BUT NA TWARZ HAŁAS ZA DUŻO MYŚLI WPADA W WIR I PEWNIE MINIE JESZCZE CHWILA ZANIM ZNAJDE RYM NIE WIEM JAK UBRAĆ W SŁOWA KAŻDY JEDEN KADR KAŻDY UŚMIECH LOSU KAŻDY BUT NA TWARZ