Duży chłopiec 2

Lyrics: Hipocentrum Music: Tomasz Niemiec/Hipocentrum [Zwrotka 1: Oxon] Mówili mi "weź wydoroślej, ośle", czy da się prościej ostrzec Że już za życia człowiek może się zamienić w kościec? Nigdy nie byłem takim gościem, szkolę się w ripoście Zanim się zbiorę jeszcze pośpię, sobie cenie pościel Jestem typem jak "no problem" Mr.Waving hand Niczym bachor twierdzę twardo, że chcę spełnić sen Jako obserwator możesz stwierdzić "yyy, naiwne synek" A ja na to "sorry, ale mi się wykurwiście żyje" Uśmiechnięta japa to nie image, czy nerwowy grymas Wkoło tyle spiny, ja mam chilling, ile kto wytrzyma? Mogę cisnąć bekę w każdej chwili - w życiu, w prostych rymach Spiętych typów gaszę łatwo gadką: baczność, spocznij, wymarsz Znów oburzyłem poważną personę I czuję w powietrzu, że relacje runą Sorry wariacie, ze mną jest trudno wytrzymać Jeżeli uwiera cię humor Ty masz problem jeśli zwykle masz wisielczy Po co tworzyć problemy, jak w tym życie nas wyręczy?
[Refren x2: Oxon] Jestem dużym chłopcem, żarty mi nieobce Muszę o tym ostrzec cię To czasem wiedzie na manowce, lecz wolę życie prostsze I wolę bawić dobrze się, niż mulić mordę
[Zwrotka 2: Kojot] Niedobry Kojot ma chyba wszystkie świętości za nic I gości rani, dlatego chodzą tak pospinani Wartości zanik, jak on tak może? ich złości Kamil Bo on ma z was bekę, rzucajcie sobie te propsy sami Ironia moją tarczą, sarkazm moim mieczem Lubię trolling w realu, lubię nabroić w necie Nie ma, nie można, nie ma świętych krów w moim świecie Chcesz to się obraź, ale wiesz - mnie to pierdoli przecież W świecie gdzie ciągle dochodzi do spin Mnie to nie obchodzi to kolejny bodziec do kpin Mam być poważny? ze mną się nie godzi to i Dzwonię do Oki: "Nowy film Marvela wchodzi do kin" Mów, że jestem głupi, lecz dla mnie życie to piaskownica I chcę się bawić i chcę korzystać, nie czas odliczać Szukam odkrycia i też Ci radzę, żyj tak od dzisiaj Żyjemy krótko, chcę jak najwięcej dziś brać od życia
[Refren x2: Oxon] Jestem dużym chłopcem, żarty mi nieobce Muszę o tym ostrzec cię To czasem wiedzie na manowce, lecz wolę życie prostsze I wolę bawić dobrze się, niż mulić mordę
[Zwrotka 3: Oxon & (Kojot)] Kojot pamiętasz? (u mnie z pamięcią bywa ciężko) Jak szła rozkmina, że tak jak my tu rozkminia mniejszość Pamiętasz AGH? (No raczej, choć trudniej dzisiaj tu spotkać kogoś) Każdy mieszkanie ma (i w ekran) wlepia (wzrok) jak robot (Dobrze znów wyłączyć mózg) i cały racjonalizm Wywołać wkurw, gdy w bloku dudni (nocą gang ziomali Dużo tu głów, nie żaden klub), wystarczy rap odpalić Za duży tłum, jest przypał w chuj (i znowu nas pognali) Zatrzymani w czasie, obaj po 30 wiosen (Mamy głupawkę, ty masz towar, możesz kręcić nosem) To nasze ścieżki, Play nie Xbox, walczę z ciężkim bossem (A jak jest zimno) robię igloo, jestem eskimosem (Albo kimkolwiek zechcę), byle nie tetrykiem (Ze-zestarzeć się nie chcę), chuja wbiłem w tę metrykę I czy jesteś handlarzem, (sędzią), szczylem, (elektrykiem) To ty jeden masz władzę, z życia lipę wreszcie wypędź!
[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]