Lyrics: Cezary Bianche/Sebastian Zerka Music: Mateusz Sumara Zawsze pomogę Ci wstać Wiem jak to boli Kiedy trzeba zmienić pas Demony chcą dogonić Cena szczęścia nie gra roli Kiedy szukasz swojej drogi Tu sam musisz być jak szef Żeby wiedzieć kiedy zwolnić
Czas - nie wiem czy leczy rany mała Bo sam jednak mam wrażenie że nas tylko przyzwyczaja Do cierpienia - ze smutkiem na siema Życie jak maraton bo sam nie wiem o co biega
Ostatnio zabija mnie cisza i to bardzo Chodzę jak turysta po godzinach zwiedzam miasto A w powietrzu wisi dym i te pijackie obietnice (Najgłośniej krzyczę kiedy milczę)
Powiedz mi co czujesz bo już nic nie rozumiem, i kurwa serce pulsuje, chyba taką mam naturę, że lubię jak mi wiruje, już nie zapytasz co u mnie, ja pouśmiecham się sztucznie i obiecałem sam sobie że bez ciebie nie umrę
Wiem ze Twoja droga czasem bywa stroma A z ciszy narodził się dźwięk Czy z twojego oka płynie kolejna kropla Słona trucizna przypomina łzę
Nie wiesz kiedy spotkasz swojego anioła Który zmieni Ci życia bieg Pamiętam tego chłopca on miał marzenia w oczach Czemu tak bardzo przypomina mnie
Wiem ze Twoja droga czasem bywa stroma A z ciszy narodził się dźwięk Czy z twojego oka płynie kolejna kropla Słona trucizna przypomina łzę
Nie wiesz kiedy spotkasz swojego anioła Który zmieni Ci życia bieg Pamiętam tego chłopca on miał marzenia w oczach Czemu tak bardzo przypomina mnie
Żeby poznać swoją wartość wcale nie potrzeba tłumu moje blizny na ciele są jak tatuaże z bólu nie mam drogich zegarków jeszcze przyjdzie na to czas bo w życiu chodzi o więcej niż ten jadowity hajs
jeszcze raz wiem że życie to nie bajka bo sam nie raz płakałem kiedy krzyczałem do majka wychowany w ciszy, tam gdzie myśli głośne przez te porażki na barkach chyba za szybko dorosłem
wchodzę level level up bujam się nocą batman pisze numery dla tych co życie trochę przerasta taką prawda podam ci rękę w potrzebie poczuj we mnie brata zanim pomyślisz o niebie
Wiem ze Twoja droga czasem bywa stroma A z ciszy narodził się dźwięk Czy z twojego oka płynie kolejna kropla Słona trucizna przypomina łzę
Nie wiesz kiedy spotkasz swojego anioła Który zmieni Ci życia bieg Pamiętam tego chłopca on miał marzenia w oczach Czemu tak bardzo przypomina mnie
Wiem ze Twoja droga czasem bywa stroma A z ciszy narodził się dźwięk Czy z twojego oka płynie kolejna kropla Słona trucizna przypomina łzę
Nie wiesz kiedy spotkasz swojego anioła Który zmieni Ci życia bieg Pamiętam tego chłopca on miał marzenia w oczach Czemu tak bardzo przypomina mnie